Czy budzisz się czasem z lekko wilgotną poduszką i zastanawiasz się, czy to normalne? Spokojnie: nie jesteś sam! Ten drobny nocny „incydent”, często postrzegany jako krępujący, jest w rzeczywistości bardzo powszechny – a przede wszystkim może świadczyć o głębokim i regenerującym śnie.
Zjawisko naturalne (i raczej pozytywne)

Dzieje się tak, gdy ciało osiąga fazę intensywnego relaksu : tętno zwalnia, oddech uspokaja się, a mięśnie rozluźniają.
W tym stanie całkowitego relaksu szczęka lekko się otwiera, język się rozluźnia… i wydobywa się odrobina śliny.
Zjawisko to wcale nie stanowi problemu, wręcz przeciwnie – wskazuje, że układ nerwowy jest zrównoważony i organizm czuje się bezpiecznie i może się w pełni zregenerować.
